Relaks na balkonie…


…czyli coś czegoś nie uświadczysz w moim studenckim bunkrze 😉. W zaciszu częstochowskiego mieszkania jest to jednak absolutnie wykonalne!

Taki piękny kącik relaksu na balkonie zaaranżowała moja mama. Bardzo przyjemnie usiąść sobie w ciepły dzień przy stoliku z takim widokiem:

20150606_152544_zpsyeumqm8p

Różę w doniczce mama dostała od mojego K. na Dzień Matki. Pięknie kwitnie i się rozrasta – myślę, że dana ze szczerego serca i to dlatego 😉 Ładnie wygląda na balkonowym stoliku.

Już jestem znów w Katowicach, wczoraj wieczorem wróciłam tym starym rzęchem Kolei Śląskich. Pogoda się zepsuła, jest chmurno i ciemno. Milej mi się robi kiedy patrzę na te cichaczem cyknięte fotki sprzed kilkunastu godzin. Ciepło, wróć… gdzie się podziewasz? Ja wcale nie narzekałam, że mi za gorąco (no może trochę, ale to jeszcze nie powód, żeby się obrażać).

K. wydrukował dzisiaj pracę licencjacką, już w trzech egzemplarzach i z oprawą. Stresowałam się tym faktem chyba bardziej niż on, ciągle go pytałam czy już na 100% wszystko przeczytał i sprawdził.. Koszt druku i oprawy to w jego wypadku było 70 złotych, więc podejrzewam, że nie chciałby tej operacji powtórzyć. W przeciwieństwie do mnie zachował jednak zimną krew i jego dzieła spoczęły u promotora.

20150606_152442_zps9l3juepr

20150606_152435_zpsmntqzfxd