Poranne rytuały 4 comments


Nie przepadam za porankami. Z ręką na sercu, najchętniej spędzałabym je wszystkie po prostu śpiąc. Latem oczywiście jest łatwiej wstać niż zimą, co nie zmienia jednak faktu, że kocham spać ;-). Jestem typem osoby, która najaktywniejsza jest zawsze wieczorem.

Najgorsze w porannym wstawaniu jest dla mnie panujące w całym mieszkaniu zimno. Nawet teraz, kiedy na dworze jest już ciepło i w blokach wyłączone jest ogrzewanie. Mieszkanie które wynajmuję znajduje się w starej kamienicy, mury są tutaj naprawdę grube i panuje wieczny chłód.  Chłód i ciemność, bo jest tak niefortunnie ulokowane, że słońce nigdy tutaj nie zagląda – dlatego nazywam je bunkrem ;-). Do rachunku dodajmy elektryczne ogrzewanie i studencki brak funduszy na cokolwiek, a otrzymamy w efekcie bardzo niesprzyjające porankom warunki.

Dlatego trzeba je sobie jakoś umilić!
ranna_kawa
U mnie poranny rytuał wygląda zawsze tak samo.

1. Soczewki

2. Szlafrok

3. Kawusia

4. Komputer

Zasadniczo w ten właśnie sposób spędzam pierwszą godzinę po obudzeniu. Opatulona w szlafrok i kołdrę (ochrona przed zimnem) i wyposażona w gorącą kawę, przeglądając ulubione strony. Czasami oglądając youtube’a. Zastanawiam się, czy to już uzależnienie od komputera i kawy, jeśli są one moją główną motywacją do wstawania. Podobno każdy sposób jest dobry o ile działa ;-).

Niestety już 9, i trzeba zbierać się na uczelnię.. Przede mną zaliczenie z psychologii ekonomicznej. Trzymajcie kciuki!

  • http://www.ankyls.blogspot.com Ankyls

    Oj tak zgodzę się z tym zimnem! Ostatnio okropnie zmarzłam kiedy wstałam, a na dworze było 18 stopni 😀 To nie tylko w blokach, w domkach też (na parterze np.) bo na poddaszu duchota by była :)

    Pozdrawiam!

    • http://www.kingasbox.pl Kinga

      Naprawdę? Już myślałam, że tylko u mnie takie chłody rano.. U moich rodziców w bloku zawsze ciepło, ale to może też zależy od lokalizacji mieszkania i budownictwa.

      //PS. Bardzo mi miło, że mnie odwiedziłaś :-)

  • http://happiness-29.blogspot.com Dominika

    Ja lubię poranki, ale tylko wtedy, gdy nie muszę iść do szkoły :)

    • http://www.kingasbox.pl Kinga

      Ja co prawda nie chodzę już do szkoły, ale fakt – leniwe poranki są fajne, zwłaszcza jak mój chłopak też nie wstaje do pracy <3