Co robić w upalny dzień…?


W upalny dzień można schować się przed słońcem i – po polsku – solidnie sobie ponarzekać. Pogoda ma tę właściwość, że w opinii wielu zawsze jest nie taka jak potrzeba 😉 Osobiście podjęłam próbę wystawienia tych moich białych serdelek na zewnątrz i bardzo poprawiło mi to humor (chociaż za długo nie wytrzymałam). Słońce w umiarkowanych ilościach działa ponoć antydepresyjnie. To tłumaczy przy okazji przygnębienie panujące w moim studenckim bunkrze.

Znowu pozanudzam zdjęciami z mojego osiedla. Nigdy nie mogę się nadziwić jak tutaj jest zielono. Po przyjeździe z Załęża człowiek się czuje jak w senatorium 😉

…i mój gadżet obowiązkowy, jeśli nie chcę przed trzydziestką mieć oczu jak chińczyk 😉 ;