archiwum dzienne: 22 grudnia 2016


Wigilia w UK

stroik
Od wczoraj mamy zimę.  Dobra wiadomość jest taka, że najkrótszy dzień roku za nami, więc teraz może być już tylko lepiej 😉
Za 2 dni Wigilia. W Anglii wszyscy mają hopla na punkcie Świąt, ich szaleństwo właśnie sięga zenitu… Idąc na miasto najczęściej słyszanym słowem jest „Christmas”. W Polsce też mamy o tej porze  wariactwo przygotowań, ale chyba jeszcze nie doszliśmy do poziomu Brytyjczyków… I mam nadzieję, że nie dojdziemy – tutaj wszystko wydaje mi się o wiele bardziej wymuszone i komercyjne niż na rodzimej ziemi. Pewnie wpływ na mój odbiór Świąt ma fakt, że jestem tutaj sama z K., bez rodziny, dlatego może to całe zamieszanie jest dla mnie takie puste, te dekoracje, światełka, piosenki. Nasza Wigilia w Anglii będzie wyglądała baaardzo symbolicznie – malutka choineczka, ryba, sałatka, ciasto, barszcz z uszkami.. Tyle. Nie mamy ani czasu ani ochoty na nic więcej. Poskajpujemy też pewnie z rodzinką, złożymy życzenia.

W dodatku K. rozkłada jakieś choróbsko. Drogą domowej diagnozy orzekłam: zapalenie krtani. Chłopak zaniemówił normalnie. Zmusiłam go do zadzwonienia do pracy i zgłoszenia „sicka”. Teraz leży pod kołdrą i ogląda serial 😉 Może i mnie by się taki „sick” przydał???

Tęsknie za regularnym pisaniem bloga. Nie mam kompletnie czasu na nic, a chciałabym robić tyle rzeczy..

Dodaj Komentarz | Komentarze