archiwum miesięczne: Sierpień 2015


Anglia oswojona

Miesiąc temu o tej porze szykowałam się do wyjazdu :-) A wydaje się jakby minęły wieki!

Blog w ostatnich tygodniach mocno ucierpiał. Niestety praca nie pozwala mi na zbytnie udzielanie się tutaj – aktualnie chodzimy na popołudniową zmianę, czyli od 14 do 22. W rzeczywistości jednak z domu wychodzimy o 12:30, a wracamy o 23. Plusy są takie, że można się wyspać, jednak na nadmiar wolnego czasu narzekać nie możemy. Na szczęście jutro zaczyna mi się dwudniowe wolne ;-). Taki weekend  w środku tygodnia.

Anglia już oswojona. Konta w banku otworzone z sukcesem, National Insurance Number w drodze. Oczywiście w naszym wypadku wszystko zawsze załatwiane jest na wariackich papierach i w pośpiechu. Tak jak już kiedyś pisałam.. W kwestiach organizacyjnych i zarządzaniu czasem przykładem nie świecimy 😉 Szkoda, że nie miałam okazji opisać tu tych wszystkich przygód które nas spotkały… Z drugiej strony może to i lepiej – aż głowa mnie boli na samą myśl o tej manianie jaką odstawiamy od momentu przyjazdu xD 

Nasze miasto, choć typowo industrialne i baaardzo multi-kulti (:P) ma jedną zaletę. Nie mam właściwie porównania z innymi miejscami w Anglii, ale Coventry oferuje sporo terenów zielonych. Oni mówią, że to są parki, ale szczerze mówiąc bardziej przypominają pola golfowe ze sporadyczną obecnością pojedynczych drzewek. Mam szczęście oglądać jedno z nich z okna mojej aktualnej sypialni :-)

Dodaj Komentarz | Komentarze