archiwum miesięczne: Czerwiec 2015


Sezon truskawkowy

Ostatnie dni zleciały jak szalone. Przepięknie, ciepło i słonecznie. 03.06 obchodziłam 22 urodziny – kilka osób miło zaskoczyło mnie życzeniami a koledzy z uczelni nawet zafundowali mi kawę i ogromną bułkę na śniadanie! 😉 Niestety tego dnia miałam też prezentację zaliczeniową i konsultacje u promotorki, które bardzo mnie rozczarowały. Na szczęście już wieczorem, po długiej walce z katowickimi korkami, znalazłam się w rodzimej Częstochowie. Pojechałam ulubioną komunikacją publiczną (pod postacią pociągu KŚ) ponieważ okazało się, że mój K. pracuje w długi weekend.

uniwersytet_ekonomiczny_kolaz_zpsflkgfj6t

(na zdjęciu moje bardzo pożywne śniadanie przed budynkiem uczelni ;-))

Czwartek spędziliśmy u babci w świętokrzyskim. Pogoda na wyjazd nam się udała, tylko te procesje po drodze..To też ma jakiś swój urok, ale trzeba przyznać, że jest deczko upierdliwe 😉

Dzisiaj już niemal pełny relaks. Pomijając kwestię rozgrywającego się w domu drobnego remontu – źródła chaosu i niepokoju mojej mamy. Mimo pomocy Pana Malarza rodzice popadali jak muchy i chyba śpią. Nieświadomi, że ich tutaj obgaduję. W Częstochowie zostaję do niedzieli – wtedy moja siostra wraca z wyjazdu do Włoch i koniecznie chcę się z nią zobaczyć!

sezon_truskawkowy_zpsuprojkar

Uwielbiam ten okres w okolicy moich urodzin – sezon truskawkowy :-) Dzisiaj nie zabrakło klasycznego obiadu pod tytułem makaron z truskawkami oraz koktajlu truskawkowego wyjadanego łyżeczką 😀 Ahh, kocham czerwiec!

sezon_truskawkowy_2_zpsuml0l1ks (1)

Dodaj Komentarz | Komentarze

Rysunek – Mały postęp 2 comments

Jutro ostatnie zajęcia na uczelni w tym roku! A może ostatnie zajęcia ever. Moja radość nie zna granic, choć muszę przyznać, że ten ostatni dzień zajęć nie będzie łatwy – prezentacja zaliczeniowa u pewnej strasznej pani a prócz tego muszę odwiedzić moją promotorkę i skonsultować pracę licencjacką…

Dzisiaj wróciłam do domu styrana jak nigdy. 3 egzaminy pod rząd jednego dnia to jednak mało zabawne doświadczenie – nie polecam. Tak się denerwowałam, że wstałam przez pomyłkę o 5:30 zamiast o 6:30. Jak padłam na łóżko po powrocie tak nie wstawałam prawie do 18.

Wrzucam dzisiaj szybki bazgroł. A raczej – re-bazgroł. Ta sama postać, 7 lat różnicy. Jak na tak długi okres czasu postęp mógłby być większy, ale lepszy rydz niż nic :-)

repaint

Jutro są moje urodziny. Znów będę rok starsza. Już bliżej niż dalej…

Dodaj Komentarz | Komentarze