archiwum dzienne: 28 maja 2015


Rysunek – Blondynek

Sesja idzie wielkimi krokami, został do niej raptem tydzień. Niestety w rzeczywistości większość przedmiotów zaliczyć muszę jeszcze przed sesją, czyli w najbliższych dniach. Potem już tylko oddanie pracy i (o zgrozo) obrona. Tak niewiele zostało do końca a tak ciężko wykrzesać choć odrobinę entuzjazmu czy motywacji do czegokolwiek… Opadam z sił.

Nie chce żeby było zbyt pesymistycznie, więc wrzucam nowego bazgroła. Takiego blondynka jakiegoś 😉 (tak, to miał być facet, trochę metro ale co tam). Wena mi dopisuje, ale zawsze tak jest kiedy mam nawał roboty i powinnam zajmować się wszystkim tylko nie rysowaniem. Prokrastynacja to moje drugie imię.

angel

W ostatnich dniach pragnę tylko zaszyć się pod kołdrą i nie oglądać świata. Powinnam mieć pełną mobilizację a mam.. chyba doła? Mam nadzieje, że nie ugnę się pod tą presją i całym tym stresem.. Trzymajcie kciuki!

Dodaj Komentarz | Komentarze